Kategorie
Najnowsze
Popularne

Authorship w Google to nie tylko zdjęcie!

Jak już zapewne wszyscy wiedzą, Google postanowiło zrezygnować z wyświetlania zdjęcia autora w wynikach wyszukiwania. Po tej informacji przekazanej przez Johna Muellera  kilka dni temu, w polskim światku SEO podniosło się spore larum. 

Większość osób, z oczywistych względów, krytycznie odniosło się do wprowadzonej zmiany. Wbrew zapewnieniom Muellera, wyświetlanie zdjęcia w wynikach wyszukiwania poprawiało CTR strony, co zostało potwierdzone przeprowadzonymi testami. Sam widziałem znaczący wzrost liczby kliknięć przy pewnej stronie pod program partnerski z ofertą suplementów diety odkąd przy wyniku zaczęło się pojawiać zdjęcie przystojnego i wysportowanego mężczyzny ;)

Zdjęcia raz były wyświetlane, raz znikały to znów pojawiały się dla każdego, kto odpowiednio skonfigurował swoje konto w G+ i połączył z publikowanymi treściami. Teraz już wiemy, że znikają na stałe.

To nie oznacza jednak końca authorshipa!

Oznaczanie autora treści w wyszukiwarce ma przynajmniej kilka różnych funkcji do spełnienia. Jedną z nich była oczywiście możliwość wyświetlenia jego zdjęcia w wynikach wyszukiwania. Nie jest to jednak funkcja jedyna i jej wycofanie nie oznacza, że Google rezygnuje z authorship! Sądząc po komentarzach pojawiających się na blogach SEO (np. tutaj i tutaj) czy w portalach społecznościowych, sporo osób uważa, że jest inaczej.

Authorship nadal działa, przykładem jednej z jego funkcji, jest wyświetlanie statystyk autora w Centrum Google dla Webmasterów:

google-authorship

Google nie zapowiedziało również rezygnacji z wyświetlania imienia i nazwiska autora oraz linka do jego profilu w Google+ w wynikach wyszukiwania – te informacje cały czas są widoczne. Pamiętajmy też, że wyświetlanie zdjęcia było pewnego rodzaju bonusem – nie zawsze było ono widoczne, nawet po poprawnym zweryfikowaniu autora.

Authorship ma się dobrze.

Moim zdaniem oznaczanie autorów treści jest jednym z bardziej istotnych czynników, które w przyszłości mogą znacząco wpływać na wyniki wyszukiwania. Już w tej chwili spekuluje się, czy autorstwo materiału ma znaczenie w kontekście pojawienia się go na wysokich pozycjach. Jestem przekonany, że w przyszłości będzie to miało znaczenie zdecydowanie większe.

Szczególnie osoby, które zbudują sobie na prawdę silny autorytet w Google+, odznaczający się wysoką liczbą obserwujących oraz wchodzących w interakcję  z publikowanymi treściami, będą moim zdaniem faworyzowane przez algorytm. Wykrycie manipulacji w postaci nabijania sobie liczby obserwujących przez tworzenie fikcyjnych kont wydaje się być dość trywialne. Prawdziwe autorytety, budujące sobie pozycję przez lata, będą dla Google niejako gwarantem wysokiej jakości treści.

Trudno mi prorokować, czemu zdjęcia z wyników wyszukiwania zostały usunięte. Jak pisałem powyżej, nie do końca wierzę w brak różnicy w CTR takich wyników w stosunku do „standardowych”. Wielu powie, że chodzi o zwiększenie klikalności w wyniki płatne (których w SERPach jest faktycznie coraz więcej). Być może to jest przyczyną, być może coś innego. Niezależnie od tego – nie oznacza to likwidacji authorship w Google. Moim zdaniem, nadal zdecydowanie warto oznaczać własne treści, gdyż może to bardzo ładnie zaprocentować w przyszłości.

PS.

Zachowałem sobie screena, tak dla potomnych ;)

authorship

  • http://www.seowordpress.pl Wojciech Władziński

    Jestem tego samego zdania. Fajny tekst.

  • http://www.przemeksztal.com/ Przemek Sztal

    Wspomniałem o tym pod wpisem Wojtka: http://wojtektylus.com/google-authorship-znika-z-wynikow-wyszukiwania/
    Wiele osób stosuje ten skrót myślowy, co może mieć negatywne konsekwencje. Część osób może wysnuć błędny wniosek, że nie warto już przypisywać autorstwa.

  • http://www.extraseo.pl/ Marek Swatek

    Szkoda że moja piękna buźka już się nie wyświetla ;) a tak serio to w informacjach dla webmasterów miałem naprawdę dużo wejść na profil Google +

SHARES